Prywatnie
Kilka słów o mnie od strony mniej biznesowej. Zapraszam ciekawskich.
_
_
_
Wystarczy kliknąć obrazek po prawej.
Co robię, kiedy mam ochotę wypocząć i zrelaksować się.
Paintball
Na pierwszy ogień: paintball. Nie ma to jak poczuć się jak dowódca temu komandosów na froncie, a do tego po otrzymaniu “kulki” można za 15 minut znów się bawić. Jest bieganie, jest taktyka, strategia i masa współpracy w zespole. Świetna sprawa!
Na zdjęciu z "Szarikiem" i grupą znajomych, tuż przed bitwą
Walki rycerskie
Tak mi już chyba z dzieciństwa zostało, że tłuczenie się dwóch, okutych blachą facetów budzi we mnie pozytywne emocje. Niektórym może i wydaje się to relikt i strata czasu, dla mnie jednak nie ma nic lepszego jak tego typu rozrywka. Wprawdzie sam nie walczę (jeszcze), ale nie ujmuje to nic mojemu zainteresowaniu.

Walka rycerska
Podróże duże i małe
Od czasu do czasu trzeba uciec od biznesu, odpowiedzialności, ciągłego rozwoju i zgiełku miasta. Najlepiej uciec tam, gdzie nas jeszcze nie było – przy okazji można poczynić obserwacje antropologiczne i przyrodnicze, które mogą być inspiracją dla nowych koncepcji biznesowych.

Ja i moja "gondola" w Gdańsku